Piłka nożna to niewątpliwie narodowy sport Polaków. Choć w ostatnich latach reprezentacja biało-czerwonych nie odnosi wielu sukcesów na arenie międzynarodowej, to i tak, gdy występuje, nawet niedzielni fani siadają przed telewizorami, by kibicować swoim. A jak rozwijała się piłka nożna w Polsce na przestrzeni lat? Dowiedzmy się!
Początki polskiej piłki nożnej
Trudno oszacować, kiedy dokładnie narodziła się piłka nożna jako sport – prawdopodobnie już nasi najdawniejsi przodkowie kopali prymitywną piłkę dla rozrywki. Wiadomo jednak, że oficjalnymi „ojcami” piłki nożnej jako dyscypliny sportowej są Brytyjczycy. My jednak skupiamy się dziś na Polsce i tym, jak futbol rozwijał się w niej na przestrzeni lat.
Pierwszy oficjalny mecz polskiej reprezentacji odbył się najprawdopodobniej we Lwowie w 1894 roku. Był to mecz pomiędzy Sokołem lwowskim i krakowskim, a zakończył się wygraną Lwowa z wynikiem 1:0 po tym, jak Włodzimierz Chomicki strzelił gola.
Polski Związek Piłki Nożnej przed laty
Jeśli chcemy skupić się na polskiej piłce, najlepiej prześledzić rozwój najważniejszego stowarzyszenia skupiającego się na tym sporcie, czyli Polskiego Związku Piłki Nożnej. Początki PZPN datuje się na rok 1919, kiedy to zatwierdzono Statut stowarzyszenia. Jego twórcami byli Józef Lustgarten, Jan Polakiewicz i Jan Weyssenhoff. Pierwszym prezesem PZNP został natomiast działacz Cracovii Edward Cetnarowski, a siedzibą stał się Kraków.
Pierwszy oficjalny międzypaństwowy mecz reprezentacji Polski po utworzeniu PZPN rozegrał się 18 grudnia 1921 roku w Budapeszcie. Graliśmy z Węgrami i przegraliśmy 0:1, ale nie ostudziło to zapału Polaków. Piłka zdobywała sympatyków, tworzyły się kluby, przybywało polskich zawodników i sędziów.
W 1923 roku zostaliśmy przyjęci do Międzynarodowej Federacji Związków Piłkarskich, powszechniej znanej jako FIFA. Dzięki temu polska reprezentacja dostała szansę wystąpienia rok później na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Występ nie był udany (przegraliśmy 0:5 z Węgrami), ale tak to bywa z początkami – zazwyczaj bywają trudne.
W roku 1927 oficjalnie usankcjonowano rozgrywki ligowe w wyniku konfliktu pomiędzy PZPN a czołowymi klubami. Te były bowiem przychylnie nastawione utworzeniu ligi, czemu sprzeciwiał się Związek. Wreszcie kluby same zaczęły przeprowadzać rozgrywki ligowe, a pierwszy mecz w tej kategorii odbył się 2 kwietnia 1927 roku w Warszawie, gdzie Warszawianka pokonała Legię 4:1. W końcu PZPN nie miał wyboru, a rozgrywki ligowe zostały przez niego oficjalnie uznane.
Debiuty Polaków na arenie światowej
W 1934 roku zadebiutowaliśmy w eliminacjach do mistrzostw świata, a w 1938 roku udało nam się nawet wejść do finałów MŚ, gdzie po zaciekłej walce przegraliśmy 5:6 z Brazylią. Bohaterem spotkania był Ernest Wilimowski, który zdobył aż cztery gole. W 1936 roku natomiast zajęliśmy czwarte miejsce na letnich igrzyskach w Berlinie.
Tuż przed wybuchem wojny nasza reprezentacja wygrała 4:2 z Węgrami, co było zaskoczeniem dla wszystkich – Węgry były bowiem ówczesnym wicemistrzem świata, a z poprzednich potyczek wychodziliśmy raczej na tarczy niż z nią.
II Wojna Światowa i era powojenna
Polacy oficjalnie nie uprawiali sportów pod okupacją nazistowską – były one bowiem zakazane. Oczywiście nie przeszkadzało to polskim sportowcom grać w konspiracji. Regularne mecze piłki nożnej odbywały się w wielu polskich miastach pod okupacją. Jeśli jednak chodzi o oficjalne rozgrywki, nastała przerwa, która trwała przez całą wojnę.
Zaraz po wojnie, w 1945 roku, reaktywowano Polski Związek Piłki Nożnej, którego nowym prezesem został Tadeusz Kuchar. W 1946 roku wznowiono rozgrywki o tytuł Mistrza Polski, który wygrała Polonia Warszawa. W 1947 natomiast polska reprezentacja rozegrała swój pierwszy powojenny mecz międzynarodowy w Oslo, gdzie przegrała 1:3 z Norwegią.
Za legendarne uważa się spotkanie z ZSRR w eliminacjach mistrzostw świata w 1957, które nasza reprezentacja wygrała 2:1. Obie bramki zdobył Gerard Cieślik. Mecz ten nabrał charakteru politycznego i był dla Polaków swoistą demonstracją.
Złota era polskiej piłki
Za złotą erę polskiej piłki nożnej uważa się lata 70., kiedy to odnosiliśmy niebywałe sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej. Fani futbolu wspominają te lata do dziś, życząc sobie, by biało-czerwoni znów wspinali się na wyżyny swoich możliwości tak jak wtedy.
Legendarny szkoleniowiec Kazimierz Górski (odpowiedzialny m.in. za wypatrzenie Grzegorza Laty wśród młodych strzelców) poprowadził naszą reprezentację do zwycięstwa w Igrzyskach Olimpijskich w 1972 roku. W finale Polacy pokonali Węgry 2:1, a obie bramki zdobył Kazimierz Deyna. Chwilę później, bo w 1973 roku, zremisowaliśmy z Anglią 1:1 i przeszliśmy do finałów mistrzostw świata. W 1974 natomiast wywalczyliśmy trzecie miejsce na MŚ.
W złotej erze polskiej piłki nożnej sukcesów było tyle, że nie sposób je wszystkie dokładnie opisać w jednym artykule. Przywieźliśmy m.in. srebrny medal olimpijski z Montrealu w 1976 roku. Cały świat znał takie nazwiska jak:
- Lato,
- Deyna,
- Szarmach,
- Gadocha,
- Kasperczak.
Każdy Polak czuł wtedy dumę na myśl o narodowej reprezentacji.
Współczesność
Współczesna polska piłka, jaka jest, każdy widzi. Od roku 2000 większość spotkań międzynarodowych można skwitować jednym zdaniem: „nasi reprezentanci odpadają w fazie grupowej”. Oczywiście były również jako-takie sukcesy – na przykład w roku 2016 dotarliśmy do ćwierćfinału mistrzostw Europy. W 2022 natomiast wstąpiliśmy do ⅛ finału mistrzostw świata.
Jak widać, polska piłka przechodziła wzloty i upadki na przestrzeni lat, gdzie współcześnie niewątpliwie znajduje się w fazie upadku. Czy uda się jej podnieść? Biorąc za przykład sukcesy z lat 70., Polacy nie muszą grać słabo, więc pozostaje nam mieć nadzieję, że doczekamy się kolejnej złotej ery – i to prędzej niż później.